Dar samotności, dar relacji

Na każdym etapie życia potrzebujemy być w nim – Życiu – obecni.

Czasami realizujemy się będąc wśród ludzi, czasami w pojedynkę.

Samotność, choć dla wielu przerażająca, niechciana, jest tym stanem, w którym bycie Obecnym staje się bezwysiłkowym, niewymuszonym (o ile nie uciekniemy w świat internetowy).

Ten stan uważności na własne Istnienie nazywam Obecnością w Bogu/Boską Przestrzenią we mnie. To jest umowne, choć wiele znaczące, gdy powiązane z doświadczeniem.

Czasem wśród ludzi, ktoś nam przypomni słowami, postawą życiową wobec dnia codziennego lub krańcowych wydarzeń.

Coś w nas zostanie poruszone i wracamy do siebie, do „siedliska Duszy”.

Obecność innych bywa darem. Samotność Cię wzmocni, zasili – jeśli ją zrozumiesz, oswoisz – nigdy Cię nie zniszczy.

Co innego, gdy masz fatalny mindset destrukcyjnych (zwłaszcza ukrytych) przekonań pełen i do tego wierzysz, żeś skazany na osamotnienie.

Wtedy drugi człowiek – przyjaciel, terapeuta, coach – może wiele wnieść w Twoje życie, nakierować Cię na inne doświadczenie. Takie „poza repertuarem” przewidzianym przez mindset, na którym „pracowałeś”. Zmiana może być w takim sensie niejako podarunkiem, jaki dostajesz.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *