Czasami biorę na sztalugę temat spoza moich poszukiwań artystycznych. Tym razem tematem jest pejzaż, słońce nad rzeką.
Nie mogłam namalować tego inaczej niż ujmując wszystkie wschody i zachody Słońca przeżyte nad Rzeką.. o różnej porze!
Niemożliwe? Nienaturalne?
Nie wiedziałam ..
Obraz sam odkrywał przede mną kolejne tajemnice. Czasem praca ustawała, kontemplowałam , nie mając pojęcia w którą stronę idę. I czy w ogóle..
Wreszcie tkanka malarska obrazu przemawiała prowadząc mnie ku kolejnym interakcjom między kolorami, formami, strukturą i wprowadzającym się w obręb płótna światłem.
Warstwy kładzione lekkością niemal akwarelową i grubsze pociągnięcia pędzlem. Narzędzia – także palce, dłonie.
Odkrywałam i jednocześnie budowałam głębię tego, co z wewnętrznego doświadczenia, wizualnych impresji, stawało się konkretną realizacją malarską na płótnie. Oto efekty.











W sklepie https://malunachow.com/produkt/slonce-w-rzece/
Dodaj komentarz